Lasy w Bydgoszczy – między przyrodą a miastem

Lasy w Bydgoszczy – między przyrodą a miastem

Miasto i las to dwa zupełnie różne, według niektórych wykluczające się, środowiska. Wiele osób nie wyobraża sobie mieszkania poza miastem, na co wskazują także światowe statystyki. W miastach mieszka obecnie ponad połowa ludzkości, a w Polsce jest to już 60% (GUS 2021). Pomimo że miasta zajmują niewielką powierzchnię, w skali świata jest to tylko 3%, w Polsce 7,2% powierzchni kraju, to zużywają 60-80% energii i emitują 75% związków węgla. Przyczyniają się zatem istotnie do potęgowania kryzysu klimatycznego, który w miastach jest przecież szczególnie odczuwalny. Miastom dokucza zanieczyszczenie powietrza, prowadzące do występowania zjawiska smogu, nadmierna temperatura, szczególnie latem, wynikająca z efektu miejskiej wyspy ciepła, a także nadmierny hałas. Niepokojące są także powodzie, jako że wiele miast leży nad rzekami, czy podtopienia, występujące przeważnie na skutek błędów w odprowadzaniu wód opadowych. W lesie, szczególnie jeśli zajmuje rozległy obszar, takie problemy nie występują. Czy zatem można połączyć las i miasto – i czy warto?

Argumentów dostarcza na przykład opracowanie KPZK PAN, w którym stwierdzono, że: „Ważną rolę w mitygacji zmian klimatu mogą odegrać tereny leśne na obszarach miejskich.”, oraz „Sąsiedztwo lasów pozytywnie wpływa na życie mieszkańców miast” (Legutko-Kobus, Rzeńca, Skubała, Sobol A. 2020). Z kolei WHO zaleca powszechny dostęp mieszkańców miast do terenów zielonych, bowiem to może pozwolić na uniknięcie nawet 43 tysięcy przedwczesnych zgonów w Europie. Wskazywana przez tę organizację maksymalna odległość od każdego domu do przestrzeni zielonej o powierzchni co najmniej 0,5 hektara to 300 metrów.

Polska leży w takiej strefie klimatycznej, w której dominującym typem roślinności naturalnej, gdyby zaprzestać jakichkolwiek wpływów ludzkich, jest właśnie las, a raczej różne rodzaje lasów, głównie liściastych.  To kolejny powód aby przejmować się, ale także zajmować się, lasami.

Bydgoszcz otoczona jest lasami, ale gdyby spojrzeć na to w szerszej skali, lasy rozciągają się głównie na północ od miasta – wzdłuż doliny Brdy aż do Borów Tucholskich, oraz na południowy  wschód, w kierunku Puszczy Bydgoskiej. Są to zatem lasy, a właściwie bory, sosnowe. Znaczna większość pozostałych ziem, na których potencjalną roślinność naturalna stanowią lasy liściaste, czyli grądy – ma charakter rolniczy. Z kolei brzegi rzek, naturalne miejsce występowania liściastych podmokłych lasów łęgowych, w Bydgoszczy i okolicach, jak i w całej Polsce, są zabudowane, a na krańcach miasta również wykorzystywane przez rolnictwo.  Czy zatem mamy lasy w Bydgoszczy i jakie?

Zacznijmy od tych, których jest najmniej, czyli od łęgów. Znajdziemy na terenie miasta niewielkie fragmenty dwóch typów łęgów: występujących zwykle obok siebie łęgów wierzbowych i topolowych, najbardziej charakterystycznych dla dolin dużych rzek, oraz łęgów olszowo-jesionowych, towarzyszących mniejszym rzekom, a nawet strumieniom czy źródłom. Łęgi to lasy, które istnieją dzięki powodziom a jednocześnie są najlepszą ochroną przed nimi. Wody powodziowe przesączają się przez glebę i pozostawiają w niej żyzne substancje.

Dzięki temu łęgi rosną na bardzo żyznych glebach, a w związku z tym są bogate gatunkowo i są siedliskiem wielu gatunków zwierząt, bezkręgowców i kręgowców, w tym między innymi chronionych gatunków ptaków. Są to tereny podmokłe, których znaczenie jest coraz bardziej podkreślane.  Te lasy są chronione na mocy tzw. Dyrektywy Siedliskowej  (dyrektywy Rady 92/43/EWG z dnia 21 maja 1992 r. w sprawie ochrony siedlisk przyrodniczych oraz dzikiej fauny i flory) jako siedlisko o znaczeniu priorytetowym. Łęgi wierzbowe i topolowe, a właściwie ich, niewielkie niestety, pozostałości, znajdziemy w Bydgoszczy oczywiście bezpośrednio nad Wisłą, wokół starorzeczy Wisły, a najciekawszy i zasługujący na ochronę fragment mieści się między torem regatowym a Wisłą w Łęgnowie.

Łęgi olszowo-jesionowe w Bydgoszczy towarzyszą Brdzie, niewielkim strumieniom, czy wysiękom np. na zboczu fordońskim. Najładniejsze, mimo że niewielkie obszarowo miejsca można znaleźć w dzielnicy Opławiec. Są one tym cenniejsze, że mają charakter źródliskowy. Te tereny zasługują na uwagę i ochronę nawet jeśli są niewielkie, bowiem w skali kraju też zajmują niewiele miejsca i stanowią jedynie 1,6% ogółu lasów (Borysiak, Pawlaczyk, Stachnowicz 2004).

Kolejny typ lasów liściastych, których w całym kraju, a szczególnie w Bydgoszczy, jest niewiele, to grądy, które rosną na żyznych i umiarkowanie żyznych glebach. Na większości ziem Polski grądy są dominującym typem roślinności potencjalnej, czyli takiej, jaka panowałaby gdyby nie istniał człowiek ze swoją gospodarką. Niestety zdecydowana większość ich siedlisk została odlesiona i zamieniona na tereny rolnicze. Powierzchnia dobrze wykształconych grądów w Polsce jest szacowana na niecałe 5% całkowitej powierzchni lasów (Danielewicz, Pawlaczyk 2004).

W grądach drzewostan budują głównie dęby, graby i lipy, z domieszką innych drzew liściastych. Ponieważ występują w całej Polsce, naukowcy wyróżniają szereg odmian, regionalnych i siedliskowych. Wiosna zaczyna się tu wcześnie, przed rozwojem liści na drzewach, łanami biało kwitnących zawilców gajowych, często z towarzyszeniem innych gatunków. Latem w grądzie panuje chłodny cień, w runie pokazują się inne rośliny, w tym często chronione, jak lilia złotogłów czy ciekawe gatunki storczyków.

W Bydgoszczy najładniejsze kompleksy grądów rosną w Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku, na wzgórzach, czyli w części chronionej przez Nadwiślański Park Krajobrazowy. W innych miejscach spotykamy zaledwie skrawki tych lasów, np. towarzyszących łęgom w dolinie Brdy w Opławcu, czy na zalesionych częściach zboczach doliny Wisły na południowo-wschodnim krańcu miasta. Grądy także są siedliskiem chronionym przez Dyrektywę Siedliskową.

Najczęściej spotykanym typem lasów w Bydgoszczy i okolicach są bory sosnowe. Rosną na najuboższych, piaszczystych glebach, które nie nadają się pod uprawy rolne. Traktujemy jako pospolite i przez to niezbyt cenne. Nieco żyźniejsza ich postać występuje w Lesie Gdańskim, który jednocześnie jest Obszarem Chronionego Krajobrazu Północnego Pasa Rekreacyjnego w Bydgoszczy oraz między Myślęcinkiem a Opławcem. Południowo-wschodni kraniec Bydgoszczy to już Puszcza Bydgoska, czyli Obszar Chronionego Krajobrazu Wydm Kotliny Toruńsko-Bydgoskiej, gdzie występują najuboższe gleby. Gatunki roślin występujące na terenie borów wykazują szczególne przystosowania do ubogiego, suchego siedliska, np. często mają wieloletnie liście, a rośliny runa zwykle są niewielkie. Tu także rosną gatunki chronione, na przykład widłaki, goździsty czy spłaszczony. Warto pamiętać o bardzo dużym znaczeniu mchów w tych zbiorowiskach,  które chociażby przytrzymują wilgoć w glebie. Większość gatunków tych niewielkich pożytecznych roślin jest objęta ochroną.

Trzeba też wspomnieć, że znakomita większość borów to lasy gospodarcze, w których wszystkie drzewa są w tym samym wieku, a drzewostanów starszych niż 100 lat nieomal się nie spotyka. Takie lasy są bardziej, niż naturalne, narażone na przykład na szkodniki, czy klęski żywiołowe, zanikają też w nich niestety najcenniejsze, rzadkie gatunki.

Powszechne przekonanie o pospolitości borów sosnowych i ich małym przyrodniczym znaczeniu musi jak najszybciej ulec zmianie. Właśnie te zbiorowiska są najbardziej narażone na zmiany klimatu. Bory to lasy klimatu chłodnego, a zatem ocieplenie im nie sprzyja.

Według prognoz naukowców szczególnie zagrożony jest główny gatunek drzewostanu, czyli sosna zwyczajna, a także jeden z nielicznych towarzyszących jej gatunków liściastych – brzoza brodawkowata. Prognozy oparte na scenariuszach zmian klimatu opracowanych przez Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu (IPCC) przewidują, że niezależnie od przyjętego scenariusza, oba gatunki znikną z terenu Polski po roku 2061 (Dyderski et al. 2018).

Gatunkom gleb ubogich zagraża, poza samym ociepleniem, także depozycja azotu. Zarówno rewolucja przemysłowa, jak i nawożenie roślin uprawnych przyczyniły się do ponaddwukrotnego zwiększenia ilości azotu krążącego w biosferze, a tym samym do zachwiania równowagi pomiędzy poszczególnymi etapami cyklu obiegu azotu w ekosystemie (Pers-Kamczyc 2019). Osiadający azot przyczynia się do użyźniania gleb, co prowadzi do zanikania gatunków rosnących na glebach ubogich. Występowanie tego procesu potwierdzono już na przykład dla jałowca pospolitego na terenie Belgii (Verheyen et al. 2009).

Bydgoszcz jest zlokalizowana w terenie obfitującym w różnorodność siedlisk, w dolinie Brdy, pradolinie i dolinie Wisły, pomiędzy Borami Tucholskimi a Puszczą Bydgoską. Miasto jest na tyle rozległe, że lasy w wielu miejscach wkraczają w jego granice administracyjne. Niezależnie od ich wielkości czy tzw. wartości przyrodniczej, są cenne dla mieszkańców. Większością tych powierzchni gospodarują Lasy Państwowe, dla których są to lasy gospodarcze, podlegające planowanym wycinkom, co wzbudza coraz częstsze protesty obywateli. Znacznie mniejsze areały lasów na terenie Bydgoszczy należą do miasta lub są w rękach prywatnych. Warto dążyć do rozwiązania, spotykanego już w wielu krajach świata, w którym całość miejskich terenów zadrzewionych traktowana jest jako „las miejski” (Urban forest), podlegający jednolitemu zarządzaniu, które uwzględnia ekologiczne i społeczne znaczenie lasów dla miasta.