Co z tym koszeniem?

Co z tym koszeniem?

Pochwała kwitnących trawników

dr hab. Katarzyna Marcysiak

Słychać coraz więcej głosów za zmniejszeniem częstotliwości koszenia trawników w Bydgoszczy. Czy to dobry pomysł? Zdecydowanie tak! Dotychczasowy zwyczaj koszenia trawy tuż przy samej ziemi zdecydowanie czas odłożyć do lamusa. Tak potraktowane trawniki przeważnie od razu wysychają i w upalne lato, kiedy w rozgrzanym mieście szukamy wszelkiej ochłody, „cieszą” nasze oko żółtą wyschnięta trawą, spośród której wiatr wywiewa ziemię i piasek i dodatkowo zapyla nasze ulice. Najlepiej byłoby kosić trawniki nieco później na wiosnę i nie tak krótko!  To oczywiście spowoduje, że wśród trawy pojawi się wiele kwitnących kwiatów. Czy nie o to nam chodzi? Po co zakładać tzw. „kwietne łąki”, skoro wystarczy przyrodzie nie przeszkadzać, a ona już za nas odwali całą robotę? Musimy zmienić nasze patrzenie na przyrodę, szczególnie w mieście, gdzie ma ciężkie życie. Musimy przestać ją wyrzucać. I przestańmy wreszcie nazywać rośliny chwastami, bo w mieście to jest zupełnie nieuzasadnione. Potrzebne są nam wszystkie rośliny i cieszmy się, że chcą z nami żyć. Pozwólmy im zakwitnąć. Ubarwią nasze życie i przydadzą się zapylaczom, o których potrzeby właśnie zaczęliśmy się martwić. Zatrzymają więcej wilgoci i nie będą tak szybko wysychać. Dadzą trochę wytchnienia w upalne dni.

Czy możemy w ogóle nie kosić? Nie. Po pierwsze nie chcemy, żeby trawy nam zakwitły. Byłaby to zła wiadomość dla alergików. Poza tym chcemy, żeby trawy się rozrastały, przytrzymywały glebę i wilgoć w niej, a kiedy kwitną, cała energia jest skierowana na kwitnięcie właśnie i liście rosną słabiej. No i jeszcze – niekoszone trawniki w następnych latach zarastać nam będą coraz wyższymi roślinami, krzewami, drzewami – taka jest kolej rzeczy w naszym klimacie. Dlatego trzeba kosić – ale rzadziej i nie tak krótko!

Nawet miasto [Bydgoszcz – przyp. red.] postanowiło coś zrobić i wstrzymało koszenie do 15 maja, z wyjątkiem miejsc: „objętych ryczałtową pielęgnacją, z której wynika obowiązek utrzymania odpowiedniego standardu”. To mały kroczek zaledwie. Ciekawe, jak trawa będzie skoszona po 15 maja – czy znowu do gołej ziemi? I co to są: odpowiednie standardy i gdzie one są takie niezbędne? Pilnujmy tego! Od tego m.in. zależy jakość życia w mieście.