Aktualności

Więcej wycinek niż nasadzeń w 2025 roku

Raport o stanie Miasta Bydgoszczy za 2025 rok pokazuje, że bilans działań dotyczących drzew nie był korzystny. Znów więcej drzew wycięto, niż posadzono.

Raport o stanie miasta to coroczny dokument przygotowywany przez prezydenta miasta, który podsumowuje najważniejsze działania oraz przedstawia informacje o sytuacji społecznej, gospodarczej i finansowej Bydgoszczy. Zawiera informację dotyczącą realizacji polityk, programów i strategii, oraz uchwał rady gminy. Od kilku lat w bydgoskim raporcie bardzo dobrze opisana jest część dotycząca gospodarki zielenią.

Więcej wycinamy niż sadzimy

W 2025 roku w decyzjach administracyjnych przewidziano usunięcie 2 796 drzew i nasadzenie 4 059 nowych, a w ramach decyzji ZRID kolejne 365 drzew do wycinki i 332 do posadzenia. Łącznie oznacza to plan usunięcia 3 161 drzew i posadzenia 4 391.

W praktyce posadzono 2 441 drzew, a odnotowano 2 796 ubytków. Oznacza to, że wykonano mniej niż planowano, a skala nasadzeń nie zrównoważyła utraty drzew. Z danych raportu wynika więc wyraźnie, że w 2025 roku w Bydgoszczy więcej drzew usunięto, niż realnie posadzono.

Raport wskazuje, że obowiązek wykonania nasadzeń nie zawsze jest realizowany w tym samym roku, ponieważ część kompensacji przyrodniczych wykonywana jest po zakończeniu inwestycji. Dokument nie wyjaśnia jednak szczegółowo, dlaczego w 2025 roku liczba faktycznie wykonanych nasadzeń była znacząco niższa od liczby nasadzeń przewidzianych w decyzjach administracyjnych.

Ponadto wskazano, że na koniec 2025 r. ochroną objętych było 117 pomników przyrody. W minionym roku wykonano zabiegi ochronne na 58 pomnikach przyrody, przeprowadzono specjalistyczne badania 31 pomników oraz zawieszono 12 pułapek feromonowych chroniących kasztanowce.

Bilans ostatnich 22 lat

W raporcie podano dokładne dane dotyczące wykonanych wycinek i nasadzeń w latach 2022-2025. Z kolei we wcześniejszych raportach znajdziemy dane sięgające 2018 roku. Ponadto w Banku Danych Lokalnych GUS mamy dane sięgające 1998 roku. Najstarsze dane GUS nie są w pełni porównywalne z nowszymi – w latach 1998–2001 nie wykazywano wycinek drzew, co nie oznacza, że ich nie było. Mogło to wynikać z odmiennej metodologii lub zakresu sprawozdawczości. Dopiero okres od 2004 roku tworzy bardziej spójny szereg czasowy, pozwalający na analizę długoterminowych trendów. Warto też pamiętać, że sam bilans liczbowy nie oddaje rzeczywistej wartości utraconych drzew. Statystyki nie uwzględniają ich wieku i znaczenia ekologicznego, a młode nasadzenia nie zastępują od razu funkcji pełnionych przez dojrzałe drzewa.

Należy także zaznaczyć, że dane historyczne mogły być gromadzone według odmiennych zasad. Mimo tych ograniczeń wykres pozwala dostrzec długoterminowy trend: okresy intensywnych wycinek miały istotny wpływ na ogólny bilans drzew w mieście, a utrzymanie dodatniego salda wymaga nie tylko sadzenia nowych drzew, ale także skuteczniejszej ochrony tych już rosnących.

Kompensacja wycinek

Nawet gdyby w tym okresie, za każde wycięte drzewo, posadzono jedno nowe, trudno mówić o kompensacji. Nasadzenie kompensacyjne nie zastępuje w pełni utraty dorosłego drzewa, ponieważ młode drzewo potrzebuje wielu lat, aby osiągnąć podobne rozmiary i pełnić te same funkcje ekologiczne. Dojrzałe drzewa magazynują znacznie więcej dwutlenku węgla, produkują więcej tlenu, skuteczniej oczyszczają powietrze z pyłów i zanieczyszczeń oraz zapewniają większy efekt chłodzenia otoczenia poprzez zacienianie i transpirację. Stanowią również cenne siedlisko dla wielu gatunków ptaków, owadów i innych organizmów.

Ponadto nie wszystkie nasadzenia kompensacyjne przyjmują się i dożywają wieku dojrzałego. W praktyce oznacza to, że wycinka jednego dużego, zdrowego drzewa powoduje natychmiastową utratę jego wartości przyrodniczej i społecznej, podczas gdy korzyści wynikające z nowych nasadzeń pojawiają się stopniowo, często dopiero po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach.

Z tego względu nasadzenia kompensacyjne powinny być traktowane jako działanie ograniczające negatywne skutki wycinki, a nie jako pełnowartościowy ekwiwalent utraconych dorosłych drzew.

Wskaźniki strategii

W raporcie pojawiają się też informacje dotyczące realizacji wskaźników w Strategii rozwoju miasta Bydgoszczy do 2030 roku. Jednym z celów dokumentu jest zapewnienie wysokiej jakości środowiska oraz zachowanie jego zasobów. Analiza wskaźników za 2025 rok pokazuje jednak, że nie wszystkie założenia są realizowane zgodnie z planem. Strategia zakłada utrzymanie udziału obszarów prawnie chronionych w powierzchni miasta na tym samym poziomie, co w 2018 r. Tymczasem wskaźnik ten spadł z 26,0% w 2018 roku do 24,6% i w latach 2022–2024 nie uległ poprawie, co oznacza, że miasto nie powróciło do wartości bazowej przyjętej w strategii. Nie podano danych za 2025 rok.

Według raportu miasto zwiększa powierzchnię zieleni urządzonej dostępnej dla mieszkańców: wskaźnik wzrósł z 1 027,01 ha w 2024 roku do 1 028,87 ha w 2025 roku, przy celu 1 046,39 ha na 2030 rok. To oznacza postęp, ale jednocześnie pokazuje, że przed miastem nadal stoi zadanie skuteczniejszej ochrony istniejącego drzewostanu i pełniejszej realizacji nasadzeń kompensacyjnych.

Przybyło terenów zieleni, ale proporcje złe

Dane zawarte w raporcie pokazują też wzrost powierzchni terenów zieleni. Łączna powierzchnia parków, skwerów i bulwarów zwiększyła się z 635,77 ha w 2022 roku do 662,94 ha w 2025 roku, przy czym wzrost odnotowano zarówno w przypadku zieleni przyulicznej, jak i terenów parkowych. Powiększyła się również powierzchnia lasów gminnych – z 177,45 ha do 186,66 ha. Większość terenów zieleni komunalnej zarządzana jest przez Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej UMB, natomiast część pozostaje pod opieką ADM Sp. z o.o. oraz placówek szkolno-wychowawczych.

Na tym tle dziwnie wyglądają informacje o jednym ze wskaźników strategii. W ramach celu  „Ochrona klimatu i adaptacja do zmian klimatu” badane jest utrzymanie udziału terenów zieleni – lasów, parków, zieleńców oraz zieleni osiedlowej i ulicznej – w całkowitej powierzchni miasta. Strategia zakłada zachowanie tego wskaźnika na poziomie zbliżonym do wartości bazowej wynoszącej 36,9% w 2018 roku. Dane z kolejnych lat wskazują jednak na jego obniżenie: z 34,3% w 2022 roku do 34,0% w 2024 roku, co może świadczyć o postępującej presji inwestycyjnej i zmniejszaniu udziału terenów zielonych w strukturze przestrzennej miasta. Nie podano danych za 2025 rok.

Potencjał ekologiczny Brdy

Z zaniepokojeniem przeczytaliśmy o zmianie potencjału ekologicznego Brdy. To nie to samo, co klasa czystości wody, choć oba pojęcia dotyczą oceny stanu rzek i bywają ze sobą mylone. Dawniej stosowano przede wszystkim klasy czystości wód (I, II, III), które odnosiły się głównie do parametrów fizykochemicznych i stopnia zanieczyszczenia. Obecnie, zgodnie z wymogami unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej, ocenia się przede wszystkim stan ekologiczny lub potencjał ekologiczny.

Potencjał ekologiczny stosuje się w przypadku tzw. silnie zmienionych części wód, czyli takich, które zostały przekształcone przez działalność człowieka (np. uregulowane rzeki, kanały, zbiorniki zaporowe). Ocena uwzględnia nie tylko jakość chemiczną wody, ale także elementy biologiczne, elementy hydromorfologiczne (np. ciągłość rzeki, charakter brzegów), elementy fizykochemiczne (np. zawartość tlenu).

Według raportu potencjał ekologiczny Brdy oceniono na klasę V, co oznacza pogorszenie względem wartości bazowej (klasa II) i wskazuje na konieczność intensyfikacji działań na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Punktem wyjścia była klasa II w 2017 roku. W 2022 roku Brda miała klasę III, w kolejnych latach nie było dostępnych danych an ten temat. Według informacji przedstawionych w raporcie ocena potencjału ekologicznego Brdy została obniżona ze względu na zaliczenie elementu biologicznego – ichtiofauny do klasy V. Jest to związane z zasadą z rozporządzenia Ministra Infrastruktury, że o wyniku końcowym decyduje najsłabszy wskaźnik. Przyczyną mogą być bariery utrudniające migrację ryb, pogorszenie warunków siedliskowych czy presja związaną z działalnością człowieka. Jednocześnie pozostałe badane elementy biologiczne, takie jak fitoplankton, makrofity i makrobezkręgowce bentosowe, osiągały wyższe klasy (II oraz III).

Co dalej z bydgoskimi drzewami?

Raport o stanie Miasta Bydgoszczy za 2025 rok pokazuje, że troska o środowisko nie sprowadza się do prostego liczenia posadzonych i wyciętych drzew. Liczby są ważne, ale równie istotne jest to, czy miasto potrafi skutecznie chronić istniejące drzewa, realizować nasadzenia zgodnie z planem oraz dbać o ich późniejsze utrzymanie.

Dane zawarte w raporcie wskazują zarówno na pozytywne zmiany, takie jak wzrost powierzchni terenów zieleni, jak i na obszary wymagające większej uwagi – ujemny bilans drzew w 2025 roku czy trudności z osiąganiem części wskaźników zapisanych w strategii rozwoju miasta. Pokazują też, że decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na jakość życia mieszkańców przez kolejne dekady. Oby jak najszybciej posadzono drzewa, które zaplanowano w decyzjach administracyjnych.

Bydgoszcz potrzebuje nie tylko nowych nasadzeń, ale przede wszystkim konsekwentnej polityki ochrony zieleni, opartej na długofalowym myśleniu. Dojrzałych drzew nie da się szybko odtworzyć, a ich utrata jest odczuwalna natychmiast. Dlatego prawdziwym wyzwaniem nie jest wyłącznie sadzenie nowych drzew, lecz takie zarządzanie miejską przyrodą, aby jak najrzadziej stawiać mieszkańców przed koniecznością wyboru między rozwojem miasta a zachowaniem jego naturalnych zasobów.

Źródła:

Raporty o stanie miasta Bydgoszczy: https://bip.um.bydgoszcz.pl/artykul/326/180/raport-o-stanie-miasta

Bank Danych Lokalnych GUS