Aktualności

Projekt społeczników na Park Centralny

Prawdziwa rewitalizacja Parku Centralnego 

Często w przypadku Parku Centralnego w Bydgoszczy pojawia się argument, że jest to miejsce zaniedbane – brak ławek czy śmietników, zabłocone ścieżki, kałuże na środku przejścia nie zachęcają do podziwiania go z bliska, choć, jak udowadnialiśmy w niejednym artykule – warto! Bo bogactwo gatunków roślin i zwierząt jest tam ogromne, a to potrafi niesamowicie ukoić zmysły.

Wychodząc naprzeciw tym głosom, a także zwolenników zagospodarowania tego miejsca, proponujemy rozwiązania, które odpowiadają nowoczesnemu myśleniu o miastu w dobie coraz częstszych okresów suszy oraz zmian klimatycznych, wymuszających na nas zachowanie jak największej ilości terenów mających właściwości naturalnej „gąbki” – takich jak właśnie Park Centralny.

Projekt, który przedstawiamy, to alternatywa dla niszczycielskiego projektu zbiornika przepływowego, przedstawionego przez miasto – na tym etapie to  wstępna koncepcja wypracowana w gronie zainteresowanych mieszkanek i mieszkańców, naukowców, Bydgoskiego Ruchu Miejskiego oraz Stowarzyszenia MODrzew – Monitoring Obywatelski Drzew.  Konkrety można dopracować w kolejnych krokach.

Jakie są podstawowe założenia?

  • nie niszczymy przyrody i tego co w niej najcenniejsze – łąka turzycowa, las łęgowy, siedliska ptaków i innych zwierząt (w tym ściśle chronionej poczwarówki zwężonej)
  • Park będzie posiadał walory edukacyjne, otworzy się na przeróżne grupy, w tym dzieci i młodzież szkolną
  • Park będzie estetyczny, a przy tym promować będzie nowoczesne miasto z poszanowaniem natury – stanie się tym samym kolejną atrakcją turystyczną Bydgoszczy, która może stać się przykładem na cały świat
  • dostępność i wygoda – przejścia będą płaskie, bezpieczne i w miarę możliwości szerokie, dostępne dla jak najliczniejszej grupy mieszkańców, w Parku będzie duża liczba ławek i śmietników, nieopodal placu zabaw pojawi się toaleta publiczna

Co zakłada nasz projekt?

1. Uwolnione strumienie

Park Centralny znajduje się w miejscu naturalnego spływu wód z wyższych tarasów. Przy nawalnych deszczach widać to gołym okiem. W tej chwili strumienie schowane są w rurach, nie spełniają swojej naturalnej funkcji regulowania opadów – chcemy uwolnić strumienie, które w słoneczny dzień będą cieszyć Bydgoszczan widokiem i szumem płynącej wody.  Ich krajobraz urozmaicą też drewniane mostki i panele stanowiące swoiste siedziska – dzięki temu będzie można zanurzyć nogi i cieszyć się bliskością przyrody.

Inspirację może stanowić Sopot: https://www.facebook.com/reel/1362207522768858

Dokładne umiejscowienie strumieni w ich naturalnej lokalizacji musi jeszcze zostać zbadane. We wstępnej koncepcji umieściliśmy je w następujących miejscach:

2. Strefa edukacyjna – świadomie podziwiamy przyrodę

Wokół drogocennej podmokłej łąki turzycowej ustawiamy drewniane podesty/przejścia, które ułożą się w malowniczy okręg (ładnie prezentujący się na zdjęciach i materiałach promocyjnych). Każdy przejdzie tam suchą stopą, a przy okazji na trzech większych panelach edukacyjnych znajdzie tablice, z których dowie się o wartościach przyrodniczych parku:

1) o właściwościach łąki turzycowej i lasu łęgowego oraz ich ogromnych wartości w mieście

2) o gatunkach ptaków, które można tam wypatrzyć (na tym panelu znajdzie się także lornetka do obserwacji ptaków)

3) o dzikich zapylaczach i ich działaniu na rzecz człowieka (w pobliżu tego panelu znajdą się ule / domy dla zapylaczy)

Na każdym takim panelu znajdą się ławki, opcjonalnie może też być przyozdobiony drewnianymi rzeźbami wykonanymi przez bydgoskich artystów, aby zyskać indywidualny charakter i stanowić kolejną atrakcję turystyczną.

Inspirację w temacie rzeźby może stanowić dzieło Zbyszka Piwońskiego na rogu ulic Słowackiego i Gdańskiej w Bydgoszczy: https://www.visitbydgoszcz.pl/miejsca/miejsce/750

 

3. Naturalny plac zabaw

Park musi być przyjazny także dla rodzin z dziećmi. Stworzony tam plac zabaw będzie w jak największym stopniu wolny od plastiku – specjalnie zaaranżowane kłody, wiklinowe labirynty, domki i podesty zbudowane między drzewami sprawią, że dzieci i ich rodzice odkryją piękno zabawy wśród przyrody.

Inspirację dla tej części parku może stanowić plac zabaw w Austrii wykorzystujący głównie naturalne elementy: https://www.facebook.com/reel/3328597004009339

Ważnym elementem jest też sąsiedztwo publicznej toalety – dla wygody całych rodzin jest to konieczność. O problematyce publicznych toalet (a raczej ich braku) pisała Monika Pastuszko w swojej książce „Matka Polka sika w krzakach”

4. Strefa ciszy

Miasto w dużej mierze jest głośne, a ludzie potrzebują też wyciszenia – dobrze żeby nie musieli go szukać wyłącznie poza Bydgoszczą. Zdajemy sobie sprawę, że w pobliżu kortów i w niedalekim sąsiedztwie placu zabaw nie osiągniemy idealnej ciszy, ale też nie o to tu chodzi: niech będzie to miejsce, w którym sami się wyciszamy, sami nie generujemy hałasu. Będą tam drewniane leżaki miejskie (jak te przy nowej Akademii Muzycznej), strefa kocykowa, gdzie będzie można przyjść z książką, wsłuchać się w śpiew ptaków oraz szum uwolnionych strumieni.

5. Wejście dla morsów

morsowanie to coraz popularniejsza zimowa aktywność. Bydgoskie morsy nie mają w mieście zbyt dużo opcji. Od strony północnej parku istnieje miejsce, które już w obecnym kształcie zachęca do kontaktu z rzeką – ten fragment brzegu Brdy można powiększyć, stworzyć półkole, umieścić małe bojki separujące to oddzielenie od samej rzeki tak, aby w miesiącach zimowych można było tam bezpiecznie morsować.

 

Kilka słów od historyczki, dr Aleksandry Jankowskiej:

Park Centralny w Bydgoszczy w powyższym kształcie będzie przyciągał mnóstwo osób spragnionych kontaktu z przyrodą, szukających odpoczynku i wyciszenia w mieście pełnym gwaru. Park stanowić będzie wizytówkę miasta, które dzięki rewitalizacji Parku Centralnego w poszanowaniu przyrody rozwijać się będzie zgodnie z obecnymi trendami i potrzebami, nie niszcząc swoich największych atutów. Zróbmy kolejny krok w stronę zielonej i zrównoważonej Bydgoszczy!

Zaproponowana przez nas formuła to unikalne połączenie tradycji, dziedzictwa i dorobku wielu pokoleń z nowoczesnym, świadomym podejściem do potrzeb mieszkańców i zieleni w silnie zurbanizowanym obszarze. To żywy całoroczny teatr natury. Bydgoszcz ma wspaniałe tradycje związane z zielenią miejską, jej projektowaniem i mądrym utrzymaniem. Charakterystyczne dla dawnych założeń było to, że zieleń odgrywała w nich rolę kluczową – tereny zielone były po prostu zielone, a nie wylewane betonem. Warto czerpać z dziedzictwa chociażby Mariana Güntzla (1882 – 1939), wieloletniego Dyrektora Ogrodów Miejskich w Bydgoszczy, którego rozwiązania tematyczne łączyły edukację z wypoczynkiem. Sięgnijmy do idei ogrodów jordanowskich, których rozwinięcie na szerszą skalę przerwał niestety wybuch II wojny światowej.

Współczesne podejście do Parku Centralnego nie może polegać na uznaniu, że teren jest zaniedbany, więc trzeba go uporządkować niczym sterylny ogródek przy galerii handlowej. To „zaniedbanie” najlepiej pokazuje, jak kończy się bezrefleksyjna ingerencja w przestrzeń, którą rządzą prawa przyrody, fizyki, geologii czy hydrologii. Zamiast z nimi walczyć, czas zacząć z nimi współpracować. Zamiast narzucać sztuczne schematy, zacznijmy od uważnej obserwacji i dialogu z naturą. Jeśli olsza czarna wybrała sobie to miejsce na siedlisko, to dlatego, że mało które inne drzewo potrafiłoby przetrwać w tak wilgotnych warunkach. Podobnie jest z łąką turzycową. W parku odnajdujemy ślady dawnych drzew owocowych – dlaczego do tego nie nawiązać? Z kolei na łąkach ziołowych, pod okiem botaników, odkrywamy bogactwo zdrowotne pospolitych roślin. Wykorzystajmy to, co dają nam naturalne uwarunkowania tego obszaru.

Alternatywne koncepcje – często przygotowywane przez zewnętrzne biura projektowe, które uniwersalny szablon przekładają na każdy teren – traktują otoczenie statycznie i mechanicznie. Nasza propozycja opiera się na sezonowości i zmienności, która jest wpisana w ludzkie życie i niesie potężną wartość edukacyjną. Przyroda żyje własnym rytmem: ma czas wzrostu, kwitnienia, owoców, spektaklu jesiennych barw, a w końcu zimowego snu. Tworzy nieprzerwany cykl, w który nie trzeba sztucznie ingerować; wystarczy ją docenić i pozwolić innym również to dostrzec.

To podejście ma solidne korzenie w historii ogrodnictwa. Już ponad dwa wieki temu park przestał być statycznym tłem dla dworskich spacerów, stając się prawdziwym teatrem natury. Przełom XIX i XX wieku w Anglii – za sprawą pionierów takich jak Gertrude Jekyll (1843 – 1932) i William Robinson (1838 – 1935) – przyniósł rewolucję: Jekyll projektowała ogrody jak żywe obrazy, gdzie rośliny zakwitają po sobie niczym nuty w symfonii, a Robinson promował znaczenie zieleni dla zdrowia człowieka oraz bioróżnorodności. Nie wiedzieli wtedy, że ich szacunek dla dzikiej flory stanie się kluczem do walki ze skutkami miejskich wysp ciepła ponad wiek później. Dziś prawdziwie rewolucyjną zmianą jest powrót do tego prostego, pełnego szacunku i pokory podejścia, która stawi Bydgoszcz w szeregu najbardziej nowoczesnych miast.

Park Centralny przygotował dla nas całoroczny spektakl, który zasługuje na widownię.

 

Z zawodu muzyk, konferansjerka, dyrektorka Orkiestry Symfoników Bydgoskich, z pasją angażuje się w ochronę drzew. Jako kreatywna dusza odpowiada za komunikację i większość naszych social mediów. Oprócz naszego stowarzyszenia, działa także w klubie Rotary Bydgoszcz Stare Miasto (prezydentura 2022-2023).