Aktualności,  Mo(C)drzew

Dąb o rozmiarach pomnikowych do wycinki. Kto w Bydgoszczy decyduje o wycinaniu drzew?

Kilkanaście stron urzędowej korespondencji pokazuje, jak wygląda dziś walka o drzewa w Bydgoszczy. W związku z budową drogi rowerowej zostanie wycięty dąb o rozmiarach pomnikowych rosnący przy ul. Moniuszki. W ramach projektu Mo(c)drzew będziemy przyglądać się dokumentom związanym z budową infrastruktury rowerowej na Bartodziejach, na razie jednak skupiamy się na jednym drzewie, które wkrótce zniknie z Bydgoszczy na zawsze.

Dąb, o którym mowa, rośnie tuż przy skrzyżowaniu Moniuszki i Ogińskiego. To dąb szypułkowy (Quercus robur) , o charakterystycznym pokroju. W inwentaryzacji został oznaczony numerem 234. To wyjątkowo okazałe drzewo o imponujących wymiarach. Obwód jego pnia przy gruncie wynosi 445 cm, natomiast pierśnica (obwód na wysokości 130 cm) to 294 cm.  Drzewo osiąga około 12,5 metra wysokości, a rozpiętość korony dochodzi do 14 metrów. Takie parametry wskazują, że jest to dojrzały, wieloletni okaz o bardzo dużej wartości krajobrazowej i przyrodniczej. Rozłożysta korona oraz masywny pień sprawiają, że drzewo dominuje w przestrzeni ulicy i stanowi ważny element historycznego szpaleru dębów przy ul. Moniuszki. W ubiegłym roku znalazło się też w finale konkursu na Bydgoskie Drzewo Roku 2025.

W kwietniu 2025 r. projektanci działający na zlecenie ZDMiKP przekazali do uzgodnienia projekt budowy infrastruktury rowerowej. W piśmie podkreślano, że rozwiązania przygotowano z „maksymalnym możliwym poszanowaniem istniejącej zieleni”, a zakres planowanych wycinek został ograniczony do minimum. Już wtedy było jednak jasne, że realizacja inwestycji będzie oznaczała usunięcie części drzew rosnących przy ul. Moniuszki i sąsiednich ulicach.

Fotografia: Michał Mielewczyk

Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej: stare drzewa mają wartość samą w sobie

Najmocniejsze stanowisko pojawiło się w odpowiedzi Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej z 25 czerwca 2025 r. Wydział odmówił uzgodnienia części planowanych wycinek i bardzo szeroko uzasadnił swoją decyzję.

Dąb szypułkowy odm. „Fastigiata”, oznaczony w inwentaryzacji nr. 234, jest częścią szpaleru starych dębów, niezwykle cennego założenia historycznego w skali miasta i bardzo rzadkiego w skali kraju (obserwacje WGK). Na terenie Bydgoszczy okazy tej odmiany i w tym wieku są rzadkością. Podziwiać je można obecnie tylko w kilku miejscach w mieście: w Parku Jana Kochanowskiego (pomnik przyrody – 2 okazy) i na Osiedlu Leśnym. Wskazana odmiana dębu w formie szpaleru występuje w Mieście Bydgoszczy, tylko w omawianej lokalizacji. Przedmiotowe drzewo jest w bardzo dobrej kondycji, nie zaobserwowano u niego oznak osłabienia. Jako drzewo stare i zdrowe jest niezwykle ważne w kontekście funkcji w przyrodzie i usług środowiskowych. Jest to okaz niezwykle malowniczy, o wyjątkowych walorach estetycznych, odnoszący się głównie do charakterystycznie rozwijającej się korony. Nie ma żadnego, racjonalnego uzasadnienia wycinki omawianego okazu. Ponadto w uzasadnieniu powodu wycinki brakuje informacji dotyczących niemożliwości zastosowania rozwiązań alternatywnych pozwalających na zachowanie drzewa. W opinii tut. Wydziału likwidacja wąskich pasów zieleni (które są trudne w utrzymaniu) po południowej stronie jezdni na wysokości ww. drzewa umożliwia korektę trasy. Należy również rozważyć przeniesienie przejścia dla pieszych na wschodnią stronę drzewa, co w opinii tut. Wydziału pozwoli zachować bezpieczeństwo pieszych. W projekcie należy zastosować rozwiązania chroniące ww. okaz. 

Wydział Zieleni sugerował jednocześnie, że projekt można zmienić tak, aby ograniczyć skalę wycinek. Wskazywano możliwość korekt przebiegu infrastruktury oraz zmian w układzie ulicy.

Projektanci: „drzewo jest przeszkodą”

Odpowiedź projektantów i ZDMiKP nadeszła w lipcu 2025 r. Ton pisma był już zupełnie inny — techniczny i jednoznaczny. Projektanci argumentowali, że część drzew znajduje się w skrajni projektowanej jezdni lub drogi rowerowej, a ich pozostawienie miałoby naruszać przepisy i zasady bezpieczeństwa ruchu.

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy w nawiązaniu do Państwa pisma WGK-III.7012.63.2025.NW informuje, że wycinka drzew nr 63 i 234 nie wynika z „hipotetycznych przesłanek ewentualnego zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzi”.

Należy wyraźnie podkreślić, iż oba drzewa w stanie bezinwestycyjnym są zlokalizowane zbyt blisko krawędzi jezdni, naruszając tym samym przepisy paragrafów 78 – 80 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 24 czerwca 2022 r. w sprawie warunków techniczno-budowlanych dotyczących dróg publicznych. Oznacza to, iż nie jest to „hipotetyczne” zagrożenie, ale rzeczywiste i bezdyskusyjne naruszenie przepisów technicznych – już w stanie obecnym. Zatem wycinka tych drzew jest wymagana aby spełnić wymogi rozporządzenia. Zarządca drogi ma swoje obowiązki, z których jednym z podstawowych jest zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pozostawienie przeszkody, jaką niewątpliwie jest drzewo, w skrajni jezdni jest niedopuszczalne. Wymaga również podkreślenia, że omawiany projekt w kształcie uwzględniającym wycinki obu drzew uzyskał wymagany przepisami audyt bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Projektanci podkreślali również, że obowiązują ich minimalne szerokości jezdni i dróg rowerowych, wcześniejsze wersje projektu przewidywały jeszcze większą skalę wycinek, a obecne rozwiązanie jest już kompromisem pomiędzy ochroną zieleni a wymogami technicznymi.

Fotografia: Michał Mielewczyk

Wyrok na dąb zapadł jednak wcześniej

Analizując dokumenty, w tym te dostępne w internecie, okazuje się, że wyrok na dąb zapadł już w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wydanej przez Prezydenta Miasta Bydgoszczy w październiku 2022 roku. W tym dokumencie przewiduje się  możliwość wycinki kilkudziesięciu drzew, w tym drzewa nr 234, czyli dębu rosnącego na ul. Moniuszki. Decyzja nakazuje prowadzenie wycinek poza okresem lęgowym ptaków, czyli poza czasem od 1 marca do 31 sierpnia, chyba że ornitolog potwierdzi brak aktywnych gniazd. Dlaczego miasto wydaje taką decyzje? Bo decyzja środowiskowa jest elementem procesu planowania i lokalizacji inwestycji na danym terenie. Miasto odpowiada za ład przestrzenny i lokalne sprawy środowiskowe, dlatego ustawodawca przyznał jej podstawową właściwość w takich postępowaniach. Decyzje taką przygotował Wydział Zintegrowanego Rozwoju i Środowiska w Urzędzie Miasta. To właśnie na etapie decyzji środowiskowej rozstrzyga się często, które elementy przyrody mają szansę przetrwać inwestycję, a które zostaną uznane za „kolizję”.  Gdy inwestycja wchodzi w fazę realizacji, możliwości wpływu na te rozstrzygnięcia są już zazwyczaj bardzo ograniczone.

Jest ZRID, będzie wycinka

W ramach projektu Mo(c)drzew wysłaliśmy wniosek o informacje z prośbą o przesłanie dokumentów związanych z budową dróg rowerowych takich jak: wykonane inwentaryzacje drzew, decyzje ZRID, projektów zagospodarowania terenu oraz uzgodnień dotyczących wycinki drzew lub wydanych decyzji administracyjnych związanych z usunięciem drzew na potrzeby powyższych inwestycji. W odpowiedzi otrzymaliśmy także ZRID z dnia 14 listopada 2025 r. To specjalna procedura stosowana przy inwestycjach drogowych, która jednocześnie zatwierdza projekt budowlany, pozwala rozpocząć roboty, zatwierdza podziały działek i umożliwia przejęcie gruntów pod drogę. Równocześnie dokument zastępuje decyzję o usunięciu drzew.  W praktyce oznacza to, że inwestycja przeszła już kluczowy etap formalny i może wejść w fazę realizacji. W decyzji ZRID wskazano m.in. budowę dróg rowerowych, przebudowę jezdni i chodników, przebudowę infrastruktury technicznej oraz wycinkę drzew. Wycinka dębu pozostaje więc jedynie kwestią czasu.

Nasz komentarz

„Nie ma żadnego, racjonalnego uzasadnienia wycinki omawianego okazu” – napisał w piśmie do ZDMiKP, Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej. Projektanci i ZDMiKP odpowiadają jednak, że drzewo rośnie zbyt blisko jezdni i narusza obowiązujące przepisy techniczne dotyczące skrajni drogowej. W tej logice dąb przestaje być cennym składnikiem krajobrazu miasta, a staje się przede wszystkim „przeszkodą” w pasie drogowym.

Zdaniem drogowców problem nie polega na złym stanie drzewa, ale na tym, że rośnie ono zbyt blisko jezdni i już dziś narusza obowiązujące przepisy techniczne. I właśnie tu pojawia się zasadnicza kwestia: zamiast dostosować projekt, drogowcy chcą dostosować drzewa do przepisów — nawet jeśli są starsze od samej ulicy i mają rozmiary pomnikowe. W praktyce oznacza to, że projektowanie zaczyna się nie od pytania „jak zachować cenne drzewa?”. Drzewo można więc wyciąć nie dlatego, że jest chore czy niebezpieczne, ale dlatego, że łatwiej dostosować przestrzeń do norm niż projekt do istniejącej przestrzeni. W dokumentach wielokrotnie pojawia się argument, że „nie da się inaczej”. Pytanie brzmi więc nie tyle „czy się da?”, ale raczej „na ile inwestor naprawdę chciał szukać rozwiązań pozwalających ocalić drzewo?”

 

Źródła


Opis projektu 2025 ze wskazanymi drzewami do wycinki

Inwentaryzacja zieleni z 2022 roku

Decyzja środowiskowa z 2022 roku

Opis projektu 2025 ze wskazanymi drzewami do wycinki

ZRID DDR

Korespondencja w sprawie dębu